poniedziałek, 20 marca 2017

"Księga nowej drogi" Joann Davis




    Tłumaczenie: Anna Maria Nowak
    Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
    Tytuł oryginału: Book of the Shepherd : the story of one simple 
    prayer and how it changed the world
    Data wydania: 2009
    Liczba stron: 171





Cały czas miałam wrażenie, że czytam Paulo Coelho. Nawet Alchemik się pojawił. Przez kartki tej "księgi" przewijały się prawdy, które każdy zna, ale mało, kto wprowadza w życie. Pewnie, dlatego że człowiek w dzisiejszym świecie musi być gruboskórny, aby znosić wszelkie przeciwności losu, zawiść innych ludzi, problemy i zmartwienia. Ktoś delikatny, wrażliwy, pełen miłości, nadziei i wiary nie ma szans. Czy na pewno? 

Głównym bohaterem jest pasterz Jozue, który jest świadkiem jak handlarz publicznie bije swojego syna. Wewnętrznie coś każe mu przerwać te bestialstwo, ale prawo właśnie tak było urządzone. Oko za oko. Ukarać murarza, który źle zbudował dom. Odciąć rękę złodziejowi. Wychłostać publicznie nieposłuszne dziecko. Pasterz zadał pytanie, gdzie tego dnia był Bóg. W odpowiedzi usłyszał szept: "Zesłałem pomoc. Przysłałem ciebie". Następnego dnia postanowił odnaleźć chłopca i upewnić się, że wszystko z nim w porządku. Okazało się, że chłopiec został wydziedziczony przez swojego ojca a opiekę nad nim przejęła Elżbieta gosposia z domu handlarza. W rozmowie Elżbieta zdradza Jozuemu sekret, który powierzył jej na łożu śmierci dziadek. Tym sekretem jest nowa droga, do której prowadzi mapa. Wszyscy troje wyruszają w podróż. Jozue ze stadem owiec, Dawid ze swoim osiołkiem i Elżbieta. Każde z nich opowiedziało historię swojego życia przekazując w ten sposób jakąś życiową prawdę. W czasie wędrówki spotkali Ślepca, Alchemika, Bajarza i Skrybę. Każdy podzielił się swoją mądrością."Ślepiec przypomniał Dawidowi by zawsze miał oczy szeroko otwarte. Alchemik powiedział Elżbiecie by zawsze szła za głosem swego mężnego serca. Bajarz zaś kazał Jozuemu napisać kolejny rozdział, gdyż każde zakończenie jest zarazem początkiem." Nie zdradzę, czym okazała się "nowa droga". 

Nie był to czas stracony, ponieważ książkę czytało się lekko. Przyznam się jednak, że już od dawna nie gustuję w tego typu mądrościach. Jestem zdania, że nikt nie jest w stanie dać recepty na życie. A jeśli nawet to nie ma takiej możliwości, aby lek zadziałał na każdego...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz